Inne 8 bit 16 bit NDS PSP Xbox Playstation 2 Xbox360 Wii Playstation 3 PC

Medal of Honor: Airborne

Pamiętam, jak kiedyś zostałem wgnieciony w fotel przez Medal of Honor: Allied Assault. Jak na owe czasy gra była świetna, a w szczególności jeden z poziomów. Zapewne wiecie który? Tak, oczywiście była to plaża Omaha. Pamiętam jak dziś emocje, które mną targały, gdy czołgałem się po normandzkiej plaży od zasiek do zasiek, a wokół kompani, z którymi przed chwilą płynąłem barką, padają bezwładnie brocząc krwią. Przyznać muszę, że MoH: AA wywarł na mnie wielki wpływ i chyba nigdy nie zagaśnie w mojej pamięci. Później było jeszcze kilka części serii (niestety, tylko jedna na PC), ale w sumie żadna nie powtórzyła tak spektakularnego sukcesu jak Allied Assault. Może uda się to najnowszej odsłonie cyklu, która niedawno ukazała się na półkach sklepowych? Czy Medal of Honor: Airborne jest w stanie dorównać najlepszej części z serii?

Medal of Honor: Airborne poraził mnie na swój sposób. Nie było to niestety porażenie w pozytywnymoha2.jpgm sensie tego słowa. Autorzy gry polecieli sobie w kulki i stworzyli własną wersję II wojny światowej, dosyć mocno naginając gdzieniegdzie fakty historyczne. No dobra, ale po kolei, bo się kapkę zagalopowałem, bez jakiegokolwiek słowa wyjaśnienia. W nowym „Medalu" wcielamy się w postać niejakiego szeregowego Traversa, który to służy w 82 Dywizji Powietrzno-Desantowej i ma szczęście uczestniczenia we wszystkich misjach, w których bierze udział owa brać. Od kampanii włoskiej, przez francuską, aż do wkroczenia wojsk alianckich na ziemie III Rzeszy. Całą esencją gry miał być skok spadochronowy, nad którym mieliśmy mieć jako taką kontrolę, dzięki czemu miała nam zostać dana możliwość lądowania mniej więcej w dowolnym miejscu. I w sumie jest tak, jak obiecywali twórcy. Ale niestety w ich interpretacji. To, w jaki sposób pokazywane są poszczególne misje, woła o pomstę do nieba. Wyobraźcie sobie, że w grze desant powietrzny za każdym razem wykonywany jest bezpośrednio nad obozowiskiem wroga bądź w miejscu, gdzie roi się od szkopów. Co za idiota to wymyślił?! Przecież, gdyby taka sytuacja miała miejsce naprawdę, żołnierze po wyskoczeniu z samolotu nie mieliby najmniejszych szans żeby dolecieć do ziemi w jednym kawałku. Tak naprawdę zrzut powinien być wykonany gdzieś za fortyfikacjami/liniami wroga, gdzie nasi amerykańscy herosi mieliby szanse na odnalezienie się, szybkie przegrupowanie, przeanalizowanie sytuacji, ustalanie planu ataku i dopiero po tych kilku czynnościach, przystąpienie do wypełniania celów misji. Świetny przykład tego, jak to powinno to wyglądać, damoha3.jpgł nam już niemłody, pierwszy Call of Duty (tak, wiem, że tam postać, w która się wcielaliśmy należała do 101 Dywizji, ale mimo wszystko przykład ten chyba jest dość trafny). Tam przecież byliśmy zrzucani nieopodal hitlerowskich umocnień, szybko się organizowaliśmy i dopiero po chwili dokonywany był atak, który na celu miał unieszkodliwienie obrony przeciwlotniczej wroga. Niestety w Medal of Honor: Airborne jesteśmy zrzucani bezpośrednio na niemieckie, ufortyfikowane obozy, które dzięki działom przeciwlotniczym powinny w rzeczywistości poszatkować nas i naszych kompanów. Wiem, że może autorzy gry chcieli w ten sposób podnieść grywalność tytułu, ale mi to osobiście bardzo przeszkadzało. Przecież nie gramy w grę fantastyczną czy sci-fi.

Przejdźmy teraz troszkę do samego gameplay'u, który przyznać trzeba otwarcie, stoi na wysokim poziomie; w sumie nie odbiega dużo od innych shooterów, ale jest kilka ciekawych pomysłów, takich jak celowanie za pomocą muszki i szczerbinki i jednoczesne wychlanie się zza winkla czy murku. Oczywiście nie wolno zapomnieć o samym skoku spadochronowym, który, mimo, że nie odzwierciedla faktów historycznych, pozwala nam rozpocząć grę w dowolnym miejscu na mapie. Dzięki temu zabiegowi nie ma większych szans na to, żebyśmy znali każdą misję na pamięć i wiedzieli skąd wybiegnie poszczególny żołnierz Osi, tak, jak było to chociażby w Call of Duty. Bardzo miła odmiana. Ogólnie cała gra wręcz kipi od akcji i w żadnym momencie, którejkolwiek z misji nie będziemy się nudzić. Niestety średnio jedna misja trwa godzinę, może troszeczkę dłużej. Przełknąłbym to, gdyby owych misji, które w grze dla niepoznaki nazywane są kampaniami (pewnie dlatego, że podczas każdej z nich mamy kilka celów dmoha4.jpgo wykonania), nie było całych... 6! Pisząc słownie - sześć! Jakże byłem zdziwiony, gdy siedząc przy grze siedem godzin okazało się, że to już koniec. Rano zasiadłem do kopania nazistowskich tyłków, a już wieczorem oglądałem napisy końcowe (oczywiście w trakcie tego całego dnia nie siedziałem tylko przy komputerze :P). Hola hola! Co to ma być? Niestety taka jest gorzka prawda. Całość ratuje trochę tryb multi, który przedłuża zabawę z tytułem o kolejne kilka godzin. Ale w sumie nie ma w nim nic odkrywczego. No może po za jednym trybem, w którym pierwsza drużyna ląduje na planszy dzięki spadochronom, a druga ostrzeliwuje ją z dołu. Niestety i to się nudzi po jakimś czasie.
 
Naturalnie trzeba wspomnieć o arsenale zagłady, którym dysponujemy w trakcie gry. Bardzo ciekawy, choć też odbiegający od realizmu jest pomysł rozwijania i ulepszania naszej broni. Wygląda to w ten sposób, że im więcej oponentów poślemy na tamten świat za pomocą jednej z naszych broni tym więcej zdobędzie ona „doświadczenia". Jak to? Broń zdobywa doświadczenie? Może źle to ująłem, ale po prostu nie wiem jak to nazwać. Mamy po prawej stronie ikonkę z gnatem, którego aktualnie używamy i po każdym uśmierceniu żołnierza Osi zapełnia się ona niczym pasek doświadczenia w grach RPG. Kiedy będzie on pełny, dostajemy jakiś bonus, który wspomaga nas w walce z nazistowska plagą. Przykładowo do pistoletu maszynowego Thompson dostajemy uchwyt zmniejszający rozrzut czy większy bęben na amunicję zamiast standardowego magazynka. Sam arsenalik nie jest mały i wynosi łącznie kilkanaście giwer, chodź nie wychodzi on poza standardy.
 
moha5.jpgGra oferuje kilka poziomów trudności. Osobiście odradzam granie na najłatwiejszym z nich, nawet początkującym graczom. W trakcie rozgrywki na nim, przeciwnicy szwendają się po planszy i w sumie nie wiedzą, po co i dlaczego? Sama inteligencja oponentów jak i naszych współtowarzyszy na wyższych poziomach trudności wypada dosyć nierówno. Ogólnie potrafią się chować, próbują nas zajść od tyłu, używają w inteligentny sposób granatów, jednak jeśli dojdzie do jakiejś bardziej skomplikowanej sytuacji dość często się gubią i popełniają głupie błędy. Jeden moment w szczególności utkwił mi w pamięci, kiedy to przedzierałem się z kompanami przez holenderskie, zrujnowane miasto i natrafiliśmy na jednego zabłąkanego Niemca, który kryjąc się za niskim murkiem stawiał nam zacięty opór. Oczywiście moi komputerowi współtowarzysze wydedukowali, że warto byłoby wrzucić mu granat za ten jego nieszczęsny murek. Jak wykombinowali tak zrobili. Pech chciał, że akurat kiedy granat leciał w kierunku nazisty, mi udało się go zdjąć celnym strzałem. Gdy hitlerowiec padł martwy, moi kompani uznali, że niebezpieczeństwo zostało zażegnane. Niestety przeliczyli się i wpadli na własny granat wyrzucony przez siebie parę sekund wcześniej. Przechodząc obok niego, zostali za swoją głupotę dość spektakularnie ukarani...
 
Grafika w grze prezentuje się bardzo ładnie, ale nie ponad przeciętnie. Spowodowane jest to tym, że gra oparta jest na silniku Unreal Engine 3. Kilka tytułów przed nią (Bioshock, Rainbow Six Vegas, Gears of War) wykorzystywało go już, i zapewne tylko dlatego nie zrobiła ona na mnie tak oszałamiającego wrażenia. MoH: Airborne testowałem na komputerze wyposażonym w Pentium D 2x 3.0GHz, GeForce 8600GT 256MB, 1GB RAM (DDR2). Niestety mam wrażenie, że tytuł ma troszkę gorzej zoptymalizowany kod od np. Bioshocka, napotkałem parę momentów, w których gra ostro się przycięła, co było dosyć irytujące. Jednak ogółem wszystko ładnie chodziło na maksymalnych detalach w DX9. Nie obyło się też bez graficznych baboli, ogólniemoha6.jpg postacie są bardzo ładnie wykonane, jednak nieraz zdarzyło mi się, że gdy przebiegałem obok jakiegoś ciała, było one dość kanciaste i pozbawione detali. Muszę pochwalić twórców programu za klimatyczne cut-scenki, które zostały bardzo ładnie i klimatycznie wykonane. Oczywiście skoro ocenie poddałem wizualną część gry, to muszę wystawić opinię części audio. Na całe szczęście gra utrzymuje tutaj równie wysoki poziom. Bardzo podobała mi się ścieżka dźwiękowa gry, której mógłbym słuchać w nieskończoność. Poza tym wszelkie dialogi, czy dźwięki wybuchów bądź odstrzałów nagrane zostały bardzo dobrze. Myślę, że nowemu Medalowi za dźwięk bez wahania mogę wystawić ocenę 10/10.
 
Reasumując:
Medal of Honor: Airborne jest bardzo dobrą grą trzymająca wysoki poziom, niestety, zbyt krótką. Siedem godzin zabawy w trybie dla jednego gracza za 140 złotych? Mnie to średnio pasuje. Fakt faktem, jest to bardzo dobra zabawa (jeśli tylko przymkniemy oko na historyczne nieścisłości i drobne błędy), która zapewne spodoba się większości wyjadaczy gatunku FPP.

minusy:
plusy:
Ocena końcowa:

8.5

Dźwięk:10
Grafika:8
Gameplay:9
Żywotność:7
pegi 16+pegi przemoc
Producent: EA Games
Dystrybutor PL: EA Polska
Premiera PL: 14.09.2007
Dystrybutor: EA
Premiera: 04.09.2007
oficjalna strona www
zalecane:

Procesor: Pentium 4 3 GHz

RAM: 1 GB

Karta graficzna: 128 MB (GeForce 6600 lub lepsza)

Miejsce na dysku: 9 GB

wymagania minimalne:

brak danych

Odpowiedzi

Re: Medal of Honor: Airborne

chyba kupie, tym bardziej ze ocena zacheca

Re: Medal of Honor: Airborne

moim zdaniem (ale oczywiscie moge sie mylic) ta gra to jeden wielki SHIT

Re: Medal of Honor: Airborne

no też musze zagrać ale na ps3[smiley=happy]bo komp za słaby do tej gry,mam nadzieje że gra bedzie chociaż lepsza od pacific assault z pieca bo medale na konsole były gówniane oby wersja z pc była taka sama jak na x360 i ps3 a nie obciąta ,aha i wogule kiedy wyjdzie na ps3 jest juz czy znowu pół roku czekania?

Re: Medal of Honor: Airborne

Tzn wiem ze wersja Piecowa jest bezproblemowa, ta na X360ma błedy w grafice. Nie wiem jak z PS3.

Re: Medal of Honor: Airborne

no nic trzeba poczekać[smiley=happy]oby nie długo

Re: Medal of Honor: Airborne

!!!!!!!!!!!!!!!!!!POLECAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!WARTO KUPIĆ

Re: Medal of Honor: Airborne

Musz poczekać bo mam za słabego kompa ale po tych filmikach wygląda na fajną~!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!