Zastanawiałeś się kiedyś, co będzie w 2142 roku? Autorzy Battlefield 2142 z pewnością. Otóż według ich wizji w przyszłości kula ziemska zostanie pokryta lodem, a 2 frakcje powstałe z połączenia narodów, staną ze sobą do walki o ostatnie, życiodajne złoża i miejsce w przestrzeni kosmicznej. Walczyć ze sobą będą siły krajów Unii Europejskiej i USA (EU), przeciwko Rosji i krajom azjatyckim (PAC). Trzeba przyznać, że mimo iż fabuła prezentuje się dosyć standardowo, to ogólna wizja jest bardzo ciekawa.
Podobnie jak w BF2, także i tutaj system gry opiera się na zdobywaniu dodatków, ułatwiających rozgrywkę za szczególne osiągnięcia. W nagrodę możemy dostać zarówno nowe bronie, usprawnienia do tych już przez nas posiadanych, jak i choćby dodatki do kamuflażu - który może sprawić, że będziemy całkowicie niewidoczni dla przeciwników. Podobne są też klasy żołnierzy, w których możemy się wcielić. Do wyboru mamy zwykłego żołdaka, snajpera, mechanika czy jednostkę z bronią ciężką. Tak, nie pomyliłem się - jednostek medycznych po prostu nie ma. Inni gracze za to mogą zostawiać paczki z upgradami dla swoich towarzyszy broni. Poza tym technicy mogą „leczyć" ciężko rannych żołnierzy.
Widać sporo patentów, przeniesionych z poprzedniej części gry. Ale bez obaw, autorzy nie poszli po najmniejszej linii oporu - nie stworzyli futurystycznego moda do BF2. Kiedy staniesz oko w oko z potężnym Walkerem na dwóch nogach - maszyny wojennej nowej generacji (widzieliśmy podobne choćby w gwiezdnych wojnach) - zrozumiesz, że to już nie zabawa, jaka miała miejsce 140 lat przed wydarzeniami z nowego BF. Do dyspozycji oddane nam zostaną oczywiście bardziej standardowe pojazdy takie, jak choćby czołgi czy jednostki latające. Konkurowanie żołnierza, czy nawet całej grupy szturmowej z uzbrojonym Wa
lkerem, byłoby nieco bez sensu - dlatego do naszego użytku mamy też granaty ESP, które pozwalają unieruchomić każdy pojazd na kilka sekund - a tyle spokojnie wystarcza, do zneutralizowania jednostki.
Sama mechanika gry również pozostała niezmieniona. Domyślne rozłożenie klawiszy jest takie samo jak w BF2, więc gracze zaznajomieni z tą właśnie częścią gry, poczują się jak w domu. Podobnie rozłożone zostały także menusy i opcje przygotowania się do walki. Nie mogło zabraknąć oczywiście (również znanej nam już) komunikacji głosowej między graczami.
Battlefield zawsze był nastawiony na rozgrywkę sieciową. Tryb single player był dodawany jakby na siłę - tylko po to, by gracze nie podłączeni na stałe do globalnej sieci, też mogli zasmakować namiastki wojny. Nie inaczej jest w najnowszej odsłonie dziecka Dice. Multiplayer stanowi esencję zabawy. Tym bardziej, że poza znanym z wcześniejszych części trybem, polegającym na zdobywaniu kolejnych punktów kontrolnych, należących do przeciwnika, dostaliśmy w swoje ręce coś naprawdę potężnego. Jest to tryb Tytanów. Głównym założeniem zabawy w tym przypadku jest zdobycie latającej fortecy przeciwnika - Tytana. Nie będzie to jednak łatwe. Na początku walka toczy się na powierzchni. Tutaj zabawa przypomina tą znaną z pierwszego trybu. Zdobywać musimy kolejne bazy wrogiej armii. Z każdego takiego punktu wystrzeliwane są rakiety w stronę Tytana - przeciwnika, tym samym osłabiając jego osłony. Kiedy wroga forteca stanie dla nas otworem, do wyboru mamy dwie drogi. Możemy zniszczyć ją, kolejną porcją wystrzelonych rakiet, bądź też rozpocząć szturm, przypominający piracki abordaż. Przy użyciu pojazdów latających zbliżamy się do upatrzonego przez nas Tytana i wtedy rozpoczyna się największa zabawa. Musimy pokonać siły przeciwnika, do tego wyłączyć wszelkie pozostałe osłony, by na końcu zdobyć jądro latającego Tytana. W teorii
wszystko to wydawać się może bardzo proste, jednakże zapewniam, że w praktyce wcale nie jest łatwo i za każdym razem próba pokonania przeciwnika, dostarcza masę emocji i - po wygranej bitwie - satysfakcji. Tryb ten ruszył serię trochę do przodu i dostosował ją do panujących dzisiaj standardów. Takie bowiem rozwiązanie zostało zastosowane wcześniej w słynnym Unreal Tournament - był tam tzw. Assault. Ale przecież jak dobierać wzorce, to spośród najlepszych, nieprawda?
Jak nowy Battlefield prezentuje się graficznie. Wszystko wygląda wręcz fantastycznie. Mnóstwo szczegółów, piękne modele postaci oraz jednostek i genialna wręcz animacja. Wszystko to sprawiło, że naprawdę zastanawiałem się długo, jak na moim 1mb łączu nie zauważyłem praktycznie żadnych lagów. Warto również zauważyć, że wymagania sprzętowe nie zmieniły się praktycznie od Battlefield2, pomimo iż silnik graficzny zyskał dużo usprawnień i wszystko prezentuje się o wiele lepiej. Również warstwa dźwiękowa zrealizowana została bardzo profesjonalnie. Wszystkie odgłosy żołnierzy oraz broni są bardzo sugestywne i sprawiają wrażenie realistycznych,
chociaż nie mam pojęcia - i pewnie nigdy się nie dowiem - jak będzie brzmiało uzbrojenie armii w 2142 roku.
Podsumowując, Battlefield 2142 to pozycja, w której nie dopatrzyłem się w zasadzie żadnych minusów. Wiem, że nie ma gry idealnej i BF2142 z pewnością też nią nie jest, ale mój sentyment i stosunek do tej serii, każe mi patrzeć pozytywnie na wszystkie aspekty produkcji. Jeżeli szukasz strzelanki, do grania w trybie single, nowy BF (jak każdy zresztą poprzedni) nie jest dla Ciebie. Jeżeli natomiast szukasz wrażeń online - bez zbytniej przesady mogę polecić BF2142, jako najlepszą grę multiplayer dostępną obecnie na komputerach PC. Deklasuje on nawet kultowego Unreal Tournament. Jednym słowem - na najnowszą sieciową produkcję Dice nie ma mocnych, gorąco polecam.




Delicious
StumbleUpon
Reddit
Facebook
Wykop.pl
Gwar.pl